Neony śródmiejskie i na wystawie „Nocny Poznań w blasku neonów” w Muzeum Narodowym

1a.Neon Poznańskie Słowiki, DSCF30152. Neon CENTRA, fot. Stefania Pruszyńska, DSCF3017 4. Neon KOLOROWA, fot. stefania Pruszyńska, DSCF30375. Neon Teatr Wielki, fot. SP, DSCF3019

Neony przed laty setkami, tysiącami blasków ożywiały nocne przestrzenie miasta. Przyciągały uwagę do nazwy formą,  barwami, migotaniem, niekiedy zabawną animacją − jak ten na tylnej ścianie  kina Bałtyk  w Poznaniu, który  sekwencja po sekwencji  odsłaniał pełny zamysł jego twórcy. Cieszyły oko jako dekoracja, dzieło nieznanych jednak autorów. Stawały się jednak trwałym sygnałem o miejscu dla  przejeżdżających przez miasto.

Neony były i są swoistymi  informatorami,  rozświetlonymi szyldami komunikującymi o  ważnych w mieście  siedliskach instytucji i budynków kultury czy też restauracjach, klubach.  Nadal te funkcje informacyjne (i jednocześnie reklamy) i estetyka wizualna neonów jest wymowna, lecz jest już ich w mieście dużo mniej. Na tę sztukę,  zanikającą w ostatnich dziesięcioleciach od lat 80., choć  z wolna znów powracającą  jako moda, zwrócili uwagę realizatorzy wystawy „Nocny Poznań w blasku neonów” w Muzeum Narodowym w Poznaniu.  Neony to także temat, który zainspirował organizatorów  np. tegorocznego Malta Festivalu.

Znikanie świetlnej sztuki z nocnego miasta postępowało wraz z przeobrażeniami urbanistycznymi w Poznaniu  czy podobnie w innych miastach, zmianą właścicieli budynków, zasiedlanych i rozbudowanych do funkcji np. hoteli międzynarodowych sieci.  Dla mieszkańców miasta było zauważalne od razu, a dla przybyszy,  którzy pamiętali  nocny Poznań czy inne miasto   z neonów i po nich rozpoznawali miejsca − ich nieistnienie mogło dezorientować lub stanowić zapowiedź o zmianach w  mieście.  Dzisiaj  neonów jest już niewiele nie tylko w centrum miasta,  za to – w różnych postaciach świetlnych przybywa szyldów na budynkach galerii handlowych czy też centrów handlowych. Tę sytuację dokumentuję fotografiami z części centrum Poznania. Dzisiaj je rozświetla ledwie kilka neonów: Poznańskie Słowiki Filharmonia Poznańska, Centra na DS „Jowita” i pomniejsze – neony restauracji czy kawiarni.  Widoczna jest reklama świetlna Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu.

„Nocny Poznań w blasku neonów”. „[…] wystawa w Muzeum Narodowym w Poznaniu wpisuje się w nurt zainteresowań historią neonowej rurki.

Na wystawie zaprezentowano historię poznańskich neonów, od najstarszych świetlnych napisów, przez pierwsze reklamy świetlne z początku XX wieku, neonowy boom lat 60. XX wieku, wielką neonizację miasta w połowie lat. 70., aż po schyłek  tej formy dekoracji miejskiej przestrzeni, który nastąpił  w latach 80. XX wieku” – komentuje Aleksandra Sobocińska.

Na potrzeby tej ekspozycji zgromadzono ocalałe neony, nieistniejące w nocnym Poznaniu – i te, które  udało się ponownie ożywić, rozświetlić, i te,  których nie  można już było rozmigotać. Zainstalowano na niej m.in.:  neon baru Tempo, reklamy familijnej kolejki Maltanka, Rytosztuki, Zakładu Doskonalenia Zawodowego.

„Pięknym, ocalonym od zniszczenia parę tygodni temu jest bicykl reklamujący sklep z rowerami na ulicy Głogowskiej” – podają organizatorzy tej wystawy w swojej specjalnej witrynie. Akcentują oni,  że niektóre z neonów to prawdziwe perły plastycznego rzemiosła i mówią o jego specyfice: „Stworzenie neonu to czasochłonne przedsięwzięcie, jednak końcowy efekt to wynagradza. Zazwyczaj proces rozpoczynał projektujący neon artysta plastyk oraz zatwierdzająca jego propozycję specjalna komórka miejska. W końcowym etapie firma realizująca projekt musiała zmagać się nie tylko z odzwierciedleniem artystycznej wizji, ale również z niedoborami materiałów”.

Kuratorem wystawy jest Magdalena  Mrugalska-Banaszak, zarazem − autorka specjalnie wydanej książki o nocnym Poznaniu oświetlonym neonami, zawierającej 290 ilustracji, wykaz poznańskich neonów z ich lokalizacją, autorem i datą powstania. Autorską  aranżację plastyczną tej ekspozycji stworzył Rafał Górczyński.  Przygotowano specjalny program  z wykładami dostępnymi dla zainteresowanych.

Wystawa, która znalazła się także w programie ubiegłosobotniej Nocy muzeów, jest czynna do 7 czerwca.

 Stefania Pruszyńska

Fot.: Stefania Pruszyńska


Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.